Linia 285
Po krótce o historii linii. Linia 285 łączy Wrocław Główny z Jedliną Zdrój. Ruch pasażerski został tam zawieszony w 2000r. Od tego czasu parokrotnie starano się przywrócić ruch pasażerski na trasie, lecz z mizernym skutkiem. Obecnie jeżdżą tam sporadycznie składy towarowe.
Cała wyprawa miała charakter spontaniczny, stąd dość duża chaotyczność na filmikach, jak i fotografiach. Zwiedzanie linii rozpocząłem na wysokości Cmentarza Oficerów Radzieckich na Krzykach. W zasadzie miał to być jedyny cel mojej wycieczki, ale w oddali zobaczyłem między zaroślami i drzewami jednotorową linię i tak się zaczęła ciekawsza część wyprawy.
Początek wędrówki, widok w stronę Bielan.
W tym kierunku postanowiłem iść.
Pierwszy napotkany przejazd kolejowy. Po prawej dawna stacja. Nie zrobiłem zdjęć na peronie, bo dopiero w domu okazało się jaką w ogóle linią szedłem i co tam po drodze jest. Nie wiem czy to Wrocław Agroma, Ujazdów czy Klecina.
Linia wije się malowniczo między gęsto porośniętą zielenią. W zasadzie za wyjątkiem mijanych przejazdów kolejowych (w moim przypadku drogowych) w ogóle nie ma się wrażenie, że jest to Wrocław.
To już za stacją Wrocław ???. Obok znajduje się skup złomu.
Widok w drugą stronę.
Widok z nasypu kolejowego.
W oddali widać wzniesienie, albo to tylko złudzenie. W każdym bądź razie miejscami miało się złudzenie, że jest się gdzieś w terenie górzystym.
Wrocław Partynice. Dawny budynek dworcowy służy dzisiaj za mieszkania socjalne.
Bunkry na stacji Wrocław Partynice.
Dalsza część szlaku. Szczególnie klimatyczny łuk w prawo. Za nim znajduje się zarośnięta bocznica.
Nie mam pojęcia do czego mogła służyć.
Zaraz za nią znajdował się jakiś maszt radiowy. Po lewej stronie były jakieś dwie działki:
Wrocław Tarnogaj, dawny budynek stacyjny, posterunek odgałęźny Tarnogaj i inne zabudowania kolejowe.
Dalsza część szlaku w otoczeniu zieleni. Na ostatnich zdjęciach widać początek zelektryfikowanej chwili. Za chwilę rozpocznie się już uczęszczana magistrala.
To tu łączy się szlak. Po 4 godzinach wędrówki zagadka została rozwiązana.
Wędrówkę szlakiem kolejowym zakończyłem na wiadukcie przy Alei Armii Krajowej. W oddali zachód słońca i Sky Tower.
Jako, że wyprawa była całkowicie spontaniczna wszystkie zdjęcia były robione telefonem komórkowym (8mpix). Polecam samemu przejść się chociaż kawałkiem linii. Jest ona niezwykle klimatyczna. Każdy znajdzie coś dla siebie, elementy zieleni i dzikiej głuszy przeplatają się ze starymi opuszczonymi zakładami przemysłowymi. W najbliższym czasie planuję przejść tą samą linią dalej, aż do stacji Wrocław Bielany.








































Ciekawa relacja! :D Sama się muszę tam wybrać, póki jeszcze jestem we Wrocławiu.
OdpowiedzUsuńCo do aparatu, nie narzekaj, zdjęcia są całkiem ok.
Pozdrawiam,
Lengyel Magyar